hei. Od kilku dni mam manię słuchania piosenki Shontelle w wykonaniu Jamesa Arthura - Impossible. Taka tam mała obsesja na punkcie jego wokalu. Ma taki wyróżniający się głos i każdą piosenkę śpiewa tak, jakby ją opowiadał. Takie emocje aż czuć. Co sądzicie o tej piosence?
Co do samego tematu postu, X factor to chyba najlepszy program, w którym można sprawdzić swoje umiejętności wokalne. W Must be the music chcą oryginalności, ale liczy się przecież głos, a o czymś wyróżniającym się spośród innych, poszukiwania swojego stylu należy myśleć potem. Co nie?
